1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Sytuacja w Libii i szczyt w Paryżu

19 marca 2011

W Paryżu zakończył się nadzwyczajny szczyt UE-Unia Afrykańska-Liga Arabska w sprawie Libii. Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ zezwala mu na użycie siły przeciwko wojskom Kaddafiego.

https://p.dw.com/p/10ceY
Duńskie F-16 w drodze do bazy Sigonella we WłoszechZdjęcie: AP

Do spotkania w Paryżu doszło z inicjatywy prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego. Wzięła w nim udział kanclerz Angela Merkel, która znajdowała się niełatwej sytuacji, po tym jak Niemcy, będące obecnie niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ, wstrzymały się od głosu w głosowaniu nad tekstem rezolucji.


Strefa strefie nierówna

W szczycie, na którym ustalono strategię postępowania wobec Libii po uchwaleniu rezolucji Rady Bezpieczeństwa, wzięli m.in. udział sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon, przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy, szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton, przedstawiciele Ligi Arabskiej i Ligi Afrykańskiej, oraz premierzy Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Portugalii, Belgii i Polski.

Rezolucja Rady Bezpieczeństwa zezwala na użycie siły dla obrony libijskiej ludności cywilnej przed atakami sił wiernych Muammarowi Kaddafiemu. Formalnie ustanawia ona strefę zakazu lotów nad Libią, ale w praktyce równa się to zezwoleniu na operację militarną. W liście wysłanym przed libijskiego dyktatora do sekretarza generalnego ONZ, prezydenta Francji, premiera Wielkiej Brytanii i prezydenta USA, jest mowa o "agresji" oraz "ingerowaniu w wewnętrzne sprawy Libii".

Infografik militärisches Drohpotential Libyen
Schemat przedstawiający aktualny stosunek sił przed interwencją wspólnoty międzynarodowej w Libii

Kaddafi ponowanie zapewnił, że nie walczy ze swoim narodem tylko terrorystami z Al Kaidy, którzy sterują z ukrycia tzw. powstańcami. W jego przekonaniu, rezolucja Rady bezpieczeństwa nie ma mocy prawnej, gdyż jest sprzeczna z Kartą Narodów Zjednoczonych, a wcielenie jej w życie, to interwencja militarna w Libii, oznacza wypowiedzenie jej wojny, która będzie miała fatalne skutki dla agresorów.


Gra nerwów

Dziennik Le Figaro donosi, że wojskowi piloci francuscy, brytyjscy, kanadyjscy, norwescy niemal od razu po zakończeniu paryskiego szczytu przystąpią do akcji. Taką samą opinię wyraził wcześniej ambasador Francji przy ONZ, Gérard Araud.

Wczoraj (18.03) wieczorem Francja, Wielka Brytania i grupa państw arabskich wezwały Kaddafiego do "natychmiastowego zaprzestania" ataków na ludność cywilną i zatrzymania wojsk posuwających się w stronę Bengazi, opanowanego przez jego przeciwników. Siły Kaddafiego powinny się ponadto wycofać z Adżabiji, Al-Sawiji i Misraty.

NO FLASH Libyen Kampf oppositionelle Rebellen
Lotnictwo było jest najbardziej skuteczną bronią Kaddafiego w walce z rebeliantamiZdjęcie: dapd

Tymczasem lotnictwo Kaddafiego nasiliło naloty na Bengazi. Jeden z samolotów został zestrzelony nad miastem. Na Zachodzie naloty zostały potraktowane jako zamierzona prowokacja, mająca wybadać determinację wspólnoty międzynarodowej w podjęciu wobec Kaddafiego działań militarnych.


Po co ta strefa?

Wprowadzenie strefy zakazu lotów sprawdziło się w przypadku Iraku oraz Bośni i Hercegowiny. Z tym wszakże, że doszło tam do walk w powietrzu i ataków samolotów NATO na stanowiska rakiet i artylerii przeciwlotniczej. Co więcej, patrolujące niebo samoloty nie zapobiegły rzezi ludności cywilnej na ziemi.

W Libii może być podobnie. Zwrócił na to uwagę wczoraj (18.03) wieczorem w pierwszym programie telewizji publicznej szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle, który przypomniał, że droga od strefy zakazu lotów do ataków lotnictwa na cele naziemne jest krótka, i że nie zawsze przynoszą one spodziewane skutki.

Między innymi właśnie z tego powodu Niemcy wstrzymały się od głosu w Radzie Bezpieczeństwa. Westerwelle wyraził przy tym zrozumienie dla tych, którzy krytycznie odnieśli się do takiej postawy Niemiec. Niemiecka telewizja donosi, że wieczorem samoloty francuskie przystąpią do patrolowania przestrzeni powietrznej nad Bengazi. Czy dojdzie wtedy do wymiany ognia, przekonamy się niebawem. Niemiecka telewizja doniosła, że francuskie myśliwce już pojawiły się nad Bengazi, włoskie samoloty wojskowe prowadzą rozpoznanie celów naziemnych, i że lotnictwo sił interwencyjnych skutecznie powstrzymało atak kolumny czołgów Kaddafiego na miasto.

Thomas Grimmer / Andrzej Pawlak (afp, dapd)

red.odp.: Agnieszka Rycicka