1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Trzeba było przepuścić "Nocne Wilki" przez polską granicę

opr. Barbara Cöllen29 kwietnia 2015

Moskiewski korespondent tygodnika „Der Spiegel” uważa, że reakcja na rosyjskich motocyklistów jest „histeryczna”, gdyż ci „megalomani” zasługują, co najwyżej na wzruszenie ramion.

https://p.dw.com/p/1FH5C
Russland Motorradclub Nachtwölfe Putin mit Alexander Saldastanow
Zdjęcie: picture-alliance/dpa/ITAR-TASS/A. Pavlishak

Moskiewski korespondent tygodnika "Der Spiegel" Benjamin Bidder nazywa rosyjskich motocyklistów grupą „pomyleńców”, którzy zasługują, co najwyżej na wzruszenie ramion. Na portalu tygodnika zwrócił się w komentarzu do czytelników pisząc, że obserwuje z moskiewskiej perspektywy „coś, co zaczyna przybierać kształt małej wojny”. Bidder pisze o „zabawie w kotka i myszkę z polskimpogranicznikami” rosyjskich motocyklistów, którzy wyruszyli z Rosji do Berlina „śladami Armii Czerwonej Armii w jej triumfalnym marszu przeciwko hitlerowskimNiemcom”. Przyglądając się temu, nie może się oprzeć wrażeniu, że „ta grupa megalomanów osiągnęła swój cel” zanim dotarła do Berlina.

Moskiewski korespondent tygodnika „Der Spiegel” wskazuje, że prowokacja nie udaje się w pojedynkę. Do tego trzeba jednej strony, która prowokuje i drugiej, która się oburza, wyjaśnia. Przeciwnicy rockersów poświęcili im jednak tyle uwagi, ile potrzebowali oni do osiągnięcia celu. „To jest ten straszak, który jest im potrzebny”, pisze Bidder, wskazując na rosyjskie media, które wykorzystują to do celów propagandowych. Liderowi Nocnych Wilków pomaga to „stylizować się w telewizji na ofiarę, odciętą od Europy”, a rosyjska propaganda przyozdabia to „nikczemną insynuację”, że postępowanie wobec motocyklistów ma swe źródła w „rzekomo głęboko zakorzenionej sympatii Zachodu do nazizmu”, pisze moskiewski korespondent tygodnika „Der Spiegel”. Uważa on to za „groteskowe", zaś reakcję Zachodu za „histeryczną” i nieadekwatną. Bidder przyznaje, że rosyjscy motocykliści są „pomyleńcami”, ale pyta: Czy rzeczywiście stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa? Korespondent tygodnika „Der Spiegel” zauważa, że media zbliżone do Kremla świadomie zniechęcają społeczeństwo rosyjskie do Europy na różne sposoby. A „sceny takie jak na polskiej granicy są wodą na młyn” dla rosyjskiej propagandy. Dlatego, w opinii Benjamina Biddera, należało „Nocne Wilki” przepuścić przez granicę. Policja w Berlinie powinna sobie poradzić z kilkunastoma motocyklistami, uważa. I wtedy, pisze moskiewski korespondent tygodnika „DerSpiegel”, reakcja stołecznego Berlina byłaby taka, na jaką ten rajd Rosjan zasłużył: „wzruszenie ramion z towarzyszącym mu być może ziewnięciem”.

Opr. Barbara Cöllen