1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Żart biskupa robi karierę na YouTube: „Prawdziwy wiral”

Dagmara Jakubczak opracowanie
2 kwietnia 2024

Czy w Kościele jest się z czego śmiać? Owszem, dowcip opowiedziany przez biskupa podczas nabożeństwa wielkanocnego jest w pierwszej dziesiątce na YouTube.

https://p.dw.com/p/4eMA0
Biskup Oster opowiada żart podczas nabożeństwa
Biskup Oster opowiada żart podczas nabożeństwaZdjęcie: Pressestelle Bistum Passau/picture alliance/dpa

Wielkanocny żart opowiedziany przez katolickiego biskupa Pasawy Stefana Ostera stał się internetowym hitem. Do wtorkowego popołudnia nagranie zebrało prawie 750 tysięcy wyświetleń i ponad trzysta w większości entuzjastycznych komentarzy – od „Po prostu świetne” oraz „Dobrze, że Kościół pozwala na śmiech” do „Byłem mile zaskoczony humorem w tych kręgach kościelnych” czy „Wspaniale! Kazanie jest zawsze dobre, gdy można się swobodnie pośmiać! Dziękuję! Proszę więcej!"

Tradycja risus paschalis

Zwyczaj risus paschalis, czyli „śmiechu wielkanocnego”, którego popularność utrzymywała się do XIX wieku, polegał na tym, żeby w Niedzielę Wielkanocną wyrazić w kościele gromkim śmiechem radość ze zmartwychwstania Jezusa. Z ambony opowiadano nie tylko różne zabawne historyjki, ale także dowcipy, które dziś możnaby śmiało uznać za nieprzyzwoite.

„Wielkanocne żarty” hierarchy z Pasawy zdobywały ogromną popularność już w ubiegłych latach: w roku 2023 odnotowano ponad 435 000 kliknięć, a roku 2021 było ich ponad 437 000. Biskup Oster w tym roku po raz kolejny wywołał wielkie rozbawienie podczas nabożeństwa wielkanocnego w katedrze św. Stefana. Na zakończenie uroczystości w tradycji risus paschalis przeczytał żart z książki „Das neue kleine Buch vom Osterlachen” (pol.: „Nowa mała książeczka wielkanocnego śmiechu”). Na nagraniu zamieszczonym na diecezjalnym kanale YouTube można nie tylko usłyszeć śmiech uczestników nabożeństwa, ale także zobaczyć, jak sam biskup i jego ministrant są wielokrotnie wstrząsani napadami śmiechu.

Zanim biskup Oster zaczął czytać, powiedział przepraszająco: „Jeśli ten żart jest trochę obraźliwy, choć uważam, że jest naprawdę zabawny, proszę o wybaczenie”.

Wielkanoc w Niemczech

„Orkiestra dęta w naszej WC”

Anegdota opowiadała o kobiecie z miasta, która w latach 20. chciała pojechać na wakacje do Lasu Bawarskiego. Ponieważ turystyka dopiero się tam zaczynała, a bieżąca woda nie była jeszcze wszędzie powszechna, kobieta napisała do wiejskiej społeczności, aby zapytać, czy będzie tam dostępne „WC”. Burmistrz i lokalna rada nie wiedzieli, co zrobić z tym dziwnym skrótem, więc zapytali wiejskiego księdza. Ten uznał, że prawdopodobnie chodzi o skrót od słowa „Waldkapellchen” (leśna kapliczka), pisanego przez „C”, zgodnie z nowoczesną miejską pisownią.

W odpowiedzi zapewniono turystkę, że „WC” znajduje się w wiosce od ponad 300 lat, w środku idyllicznego lasu i łatwo dostępna pieszo w kwadrans. Ma około 30 miejsc i jest zawsze otwarta w ciągu dnia. Przybytek jest zwykle odwiedzany przez pojedyncze osoby, ale w święta i dni wolne od pracy przychodzi tam kilka osób „pod fachowym przewodnictwem pastora”, którego można tam spotkać także w ciągu tygodnia. List do turystki głosił dalej, że: „przy specjalnych okazjach w naszej WC rozbrzmiewa akompaniament muzyczny orkiestry dętej. Na prośbę księdza proboszcza możemy mieć wówczas przygotowane nuty, by ułatwić Pani uczestnictwo w tym wydarzeniu. Mamy nadzieję, że nie będzie to już przeszkodą w Pani pobycie w naszej pięknej wiosce. Zawsze cieszymy się, gdy ludzie przyjeżdżają z daleka, aby skorzystać z naszej WC.”

Cały dowcip wraz z zabawnymi wyjaśnieniami i śmiejącym się do łez biskupem można obejrzeć i wysłuchać TUTAJ.

(KNA/jak)

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na Facebooku! >>