1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Kłopoty Lewicy z pochwałą komunizmu

10 stycznia 2011

Po pochwale komunizmu ze strony szefowej Lewicy, Gesine Loetsch, partie SPD i Zieloni dystansują się od wszelkich planów wejścia w koalicję z Partią Lewicy.

https://p.dw.com/p/zvXm
Zdjęcie: AP

"Nie jestem komunistką tylko demokratyczną socjalistką", zapewniała Gesine Loetsch w wywiadzie dla Welt am Sonntag. Praca na rzecz demokratycznego socjalizmu jest jej własnym celem i celem jej partii, mówiła. Partia PDS (Partia Demokratycznego Socjalizmu), której spadkobierczynią jest Lewica (Die Linke) już podczas założycielskiego zjazdu w roku 1990 "bezpowrotnie zerwała ze stalinizmem i przeprosiła ofiary", zaznaczyła Loetsch na kongresie Partii Lewicy w Hamburgu.

Der Parteitag die Linke Klaus Ernst Gesine Loetzsch Flash-Galerie
Kierowniczy tandem Partii Lewicy: Gesine Loetsch i Klaus ErnstZdjęcie: AP


Pochwała komunizmu

Gesine Loetsch znalazła się w ogniu krytyki po tym, jak lewicowa berlińska gazeta Junge Welt opublikowała jej artykuł, w którym pisała, że Lewica może szukać "dróg do komunizmu". "Drogi do komunizmu możemy znaleźć tylko wtedy, kiedy ruszymy w drogę i ją wypróbujemy, czy to w opozycji, czy w rządzie". Wypowiedzi te zostały ostro skrytykowane nie tylko przez inne partie, lecz także przez jej rodzimą Die Linke. Sama Loetsch reakcje na jej twierdzenie nazwała "histerycznymi". Teraz wyjaśniła jednak, że partia jej dąży nie do komunizmu, lecz do demokratycznego socjalizmu.

Na sobotnim (08.01.11) kongresie Partii Lewicy w Hamburgu Gesine Loetsch wyjaśniała, że w swym artykule doszła do wiosku, że "kapitalizm nie jest jeszcze końcowym etapem historii", i że przyszłość należy do demokratycznego socjalizmu.

Szef klubu parlamentarnego Lewicy Gregor Gysi w obliczu odbywających się w tym roku wyborów do parlamentów siedmiu krajów związkowych (landtagów) postulował, aby Lewica powstrzymała się od wszelkich wewnątrzpartyjnych utarczek. "Partia musi unikać ważniackich występów pojedynczych polityków", powiedział w wywiadzie dla gazety Tagesspiegel. „Zamiast merytorycznych dyskusji toczą się jakieś debaty personalne. Nie jest to najszczęśliwsza sytuacja, kiedy akurat w roku siedmiu wyborów prowadzi się programowe debaty", monitował Gysi.

Deutschland Wahlen Die Linke Oskar Lafontaine und Gregor Gysi in Berlin
Były szef Partii Oskar Lafontaine (z l.) i szef frakcji Lewicy Gregor GysiZdjęcie: AP

Współzałożyciel i były przewodniczący Partii Lewicy, Oskar Lafontaine, stwierdził w wywiadzie dla stern.de, że wypowiedź Loetsch była "niefortunna". Jednak generalnie jej artykuł był opowiedzeniem się za reformatorskim socjalizmem. Podkreślił, że Partia Lewicy jest formacją dążącą do reformy socjalizmu, a nie dążącą do wprowadzenia komunizmu.


"Nie" dla koalicji w rządzie federalnym

Przewodniczący niemieckich socjaldemokratów Sigmar Gabriel powiedział, że neguje możliwość wejścia w koalicję z Lewicą po następnych wyborach federalnych w 2013 roku. "Jeżeli istnieją aż takie wątpliwości co do demokratycznej orientacji Lewicy, partia ta nie wchodzi w ogóle dla nas w rachubę jako partner koalicyjny na szczeblu federalnym", zaznaczył w wypowiedzi dla Sueddeutsche Zeitung. „Kto sądzi, że musi wypróbować komunizm, czy to będąc w opozycji, czy wręcz w rządzie, ten przepadł z kretesem". Szef klubu socjaldemokratów w Bundestagu, Frank-Walter Steinmeier na łamach Tagesspiegel wyklucza możliwość wejścia w koalicję z Lewicą, jeżeli przywódcy tej partii opowiadają się za komunizmem.

Rosa Luxemburg Grab Deutschland
Nagrobek Róży LuksemburgZdjęcie: AP

Także Zieloni powątpiewają w to, że Lewica mogłaby kiedykolwiek wejść do rządu. Szef Partii Zielonych, Cem Oezdemir, zaznaczył w wywiadzie dla Hamburger Abendblatt, że w przypadku koalicyjnych planów Lewica najpierw musiałaby jednoznacznie określić, "jaki jest jej stosunek do duchów przeszłości". "Szefowa partii, która podpisuje się pod komunizmem i były szef tej partii, który chce wewnątrzpartyjne dyskusje ukrócić za pomocą zmiany regulaminu, pozwalają żywić wątpliwości co do tego, jak Lewica generalnie poczuwa się do demokracji".


Tysiące czczą pamięć komunistów

Przy okazji kongresu, w którym brała udział Gesine Loetsch, w Berlinie doszło do starć między ofiarami enerdowskiego reżimu i uczestnikami kongresu, które jednak szybko uspokoiła interwencja policji. Jeden w demonstrantów doznał urazu czaszki i został przewieziony do szpitala. Jak informuje organizacja zrzeszająca ofiary stalinizmu VOS, osób rannych było więcej, m.in. ranna została była działaczka enerdowskiej opozycji Vera Lengsfeld.

W niedzielę (10.01.11) tysiące ludzi w Berlinie tradycyjnie czciło pamięć działaczy komunistycznych zamordowanych w 1919 roku: Róży Luksemburg i Karola Liebknechta. Partia Lewicy wezwała do udziału w manifestacji na cmentarzu Friedrichsfelde, gdzie są pochowani. Obecne było tam całe szefostwo partii: Gesine Loetsch, Gregor Gysi, Klaus Ernst i Oskar Lafontaine. Groby zamordowanych komunistów pokryły czerwone goździki i wieńce.

afpd / Małgorzata Matzke

red.odp.: Bartosz Dudek