1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polska i Niemcy

„Gdyby nie młodzi Polacy na ulicach Görlitz bylibyśmy miastem emerytów”

Raport: gdyby nie Polacy, którzy przyjeżdżają na zakupy na drugi brzeg Nysy, w Görlitz handel detaliczny nie miałby się zbyt dobrze.

Polska młodzież na ulicach Görlitz

Badania przeprowadzono po obu stronach Nysy, w polskim Zgorzelcu i niemieckim Görlitz. Przyświecał im cel lepszego zintegrownia polsko-niemieckich interesów gospodarczych i rozwój regionu. Z badań wynika, że Polacy są bardziej zainteresowani zakupami u sąsiada niż Niemcy, informuje Christian Puppe kierownik oddziału IHK (IPH) w Görlitz.

Ulica handlowa Berliner Strasse będzie wkrótce bardziej atrakcyjna dla gości przyjeżdżających na zakupy do Görlitz

Bliźniacze miasto Zgorzelca chce jeszcze bardziej zwiększyć swoją atrakcyjność dla Polaków przyjeżdżających na zakupy. Dlatego będzie niwelować niedobory w obsłudze konsumentów; chce też, żeby niwelowano je dla niemieckich konsumentów na drugim brzegu Nysy. Polacy, którzy najczęściej robią zakupy w Görlitz mają przeciętnie 42 lata (ok. 47 proc.), lub 25-39 lat (30 proc.). Niemcy odwiedzający Zgorzelec są znacznie starsi - mają przeciętnie 56 lat. Na zakupy do Görlitz przyjeżdżają także Polacy z Lubania, Bolesławca, Jeleniej Góry i Wrocławia. Ponad 30 procent Niemców i Polaków co najmniej raz na miesiąc odwiedza sklepy w Zgorzelcu lub w Görlitz. Raz w tygodniu w Görlitz jest ok. 17 proc Polaków, tak często odwiedza Zgorzelec ok. 20 proc. Niemców.

Polacy potrafią celebrować zakupy

Christian Puppe z burmistrzem Zgorzelca, Rafałem Groniczem kują wspólne plany

Polacy przeznaczają na zakupy u niemieckiego sąsiada około 177 euro miesięcznie, Niemcy znacznie więcej, bo 440 euro. Niemieccy konsumenci wydają jednorazowo na zakupy przeciętnie 50 euro, głównie na benzynę (ok. 55 proc.). Polacy wydają dwa razy więcej, zaopatrując się głównie w odzież, towary drogeryjne, artykuły spożywcze i buty. Polscy konsumenci tłumaczą swoje zainteresowanie tym asortymentem głównie jego wyższą jakością oraz większą ofertą towarową.

Christian Puppe o wspólnej przyszłości Zgorzelca i Görlitz - MP3-Mono

Christian Poppe wskazuje na istotne różnice w zachowaniach konsumenckich: „Polacy potrafią celebrować zakupy organizując je jako ciekawie spędzony czas wolny". Blisko 35 proc. polskich klientów wykorzystuje okazję wyjazdu na zakupy do Görlitz na zwiedzanie miasta, blisko 20 proc. odwiedza znajomych, a ponad 16 proc. chodzi tam do kina, teatru lub zwiedza muzea.

Siedziba IHK oraz Saksońsko-Polskiego Centrum Kooperacji Gospodarczej w Görlitz

Görlitz zamierza poprawić komfort w centrum miasta, żeby przyciągnąć jeszcze więcej turystów z Polski. Powstanie więcej kawiarenek, poprawi się wystrój ulic, pojawi się więcej zieleni, wyjaśnia kierownik IHK. „Jeśli chcemy, żeby rosła liczba Polaków przyjeżdżających do nas na zakupy, musimy sobie na to zapracować; nie tylko budować nowe centrum handlowe, ale i odnieść się do krytyki naszych sąsiadów, spełniać ich życzenia”. Raport wskazuje na konieczność poprawy w Görlitz oferty turystycznej dla Polaków, na zaprowadzenie czystości, budowę bezpłatnych parkingów w pobliżu centrum oraz zorganizowanie punktów informacyjnych i serwisowych z obsługą w języku polskim.

Zarówno niemieccy, jak i polscy konsumenci monitują brak dwujęzycznych tablic informacyjnych i oznakowań w Görlitz i w Zgorzelcu. Polacy narzekają na niemożność płacenia wszędzie kartą kredytową, ilościowe ograniczenia przy zakupie towarów oraz brak wyczerpujących informacji o ofertach specjalnych: zniżkach, rabatach, promocjach.

Christian Puppe z niemieckimi przedsiębiorcami we Wrocławiu

Niemcy krytykują natomiast kolejki w polskich sklepach, niesprawną obsługę przy kasach i zgorzelecką gastronomię. „Jeśli chcemy w Görlitz i Zgorzelcu działać na miarę europejską, musimy wspólnie wychodzić naprzeciw potrzebom konsumentów na całym pograniczu. Jeśli do dzisiaj restauracje w naszym regionie mają menu tylko w jednym języku to trzeba to zmienić”, twierdzi kierownik oddziału IHK w Görlitz i podkreśla, że najczęściej chodzi o drobiazgi, ale drobiazgi bardzo dokuczliwe.

Görlitz nie tylko chce zabiegać o Polaków i uatrakcyjniać im czas spędzany w mieście, ale jest do tego wręcz zmuszone rosnącą konkurencją innych miast. Wśród polskich konsumentów coraz większą popularnością cieszą się bowiem bardziej odległe od granicy Drezno, Budziszyn (Bautzen), Żytawa (Zittau), a nawet Berlin.

Saksońsko-Polskie Centrum Kooperacji Gospodarczej

Wieczorem na ulicach Görlitz słychać język polski

Doradztwo, promocja handlu, przemysłu, aktywnego udziału w nawiązywaniu kontaktów pomiędzy przedsiębiorcami polskimi i niemieckimi, czyli niwelowanie przeszkód, na jakie często napotykają przedsiębiorcy w obopólnych kontaktach, to podstawowe zadania działającego od 11 lat Saksońsko-Polskiego Centrum Kooperacji Gospodarczej przy IHK w Görlitz, którym kieruje również Christian Puppe. „Zacieśnianie współpracy gospodarczej, szczególnie średniej przedsiębiorczości, to szansa dla naszego regionu”, zaznacza Christian Puppe i tłumaczy, że w ostatnich latach bardzo wzrosło zainteresowanie saksońskich przedsiębiorstw inwestycjami w Polsce.

Szefa IHK i Centrum Kooperacji Gospodarczej szczególnie cieszy, że Görlitz polubili młodzi Polacy. „Gdyby nie młodzi Polacy na ulicach Görlitz bylibyśmy miastem emerytów”, śmieje się. Christiana Puppe nie bez satysfakcji mówi też, że coraz więcej niemieckiej młodzieży odwiedza zgorzeleckie dyskoteki. „To też pozwala nam wierzyć, że uda nam się budowanie naszej wspólnej europejskiej przyszłości.”

Barbara Cöllen

red.odp.: Małgorzata Matzke

Audio i wideo na ten temat