1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Niemcy mistrzem świata w logistyce

Niemiecka gospodarka żyje z eksportu, co wymaga sprawnie działającej logistyki. Jak wynika z analizy Banku Światowego, pod tym względem Niemcy nie mają dziś na świecie liczącego się konkurenta.

Kontenery w porcie w Hamburgu czekają na załadunek

Najnowsze dane statystyczne mówią same za siebie. Po fatalnym roku 2009 niemieckie firmy logistyczne przeżywają boom, jakich mało. Analitycy federalnego ministerstwa komunikacji przewidują na rok bieżący sześcioprocentowy wzrost przewozów w transporcie drogowym, siedmioprocentowy w morskim, jedenastoprocentowy w kolejowym i aż dziewiętnastoprocentowy w lotniczym. I wszystko wskazuje na to, że ta prognoza może się spełnić!

Lata chude i tłuste

Rok temu było dużo gorzej. Niemiecka branża logistyczna zanotowała dziewięcioprocentowy spadek obrotów. Spedytorzy postawili na kołki całe karawany TIRów, fotylle kontenerowców rdzewiały na kotwicy, a zabierające wiele miejsca na lotniskach samoloty cargo wysłano dosłownie i w przeności na pustynię, żeby w suchym klimacie poczekały na lepsze czasy.

Niedobrze się dzieje, kiedy samoloty czekają na pasażerów i ładunek, tak jak w chudym roku 2009

Jak się okazało, nie musiały długo czekać. W transporcie lotniczym od lat obowiązuje zasada cyklu koniunkturalnego w kształcie litery V. Oznaczy to nagły, ostry spadek obrotów i równie raptowny ich wzrost. Oto przykład: niemiecki lider w tej branży, Lufthansa Cargo, straciła w roku 2009 jedną trzecią obrotów. W tym roku natomiast cała branża liczy na dziewiętnastoprocentowy wzrost.

"Transport lotniczy jest doskonałym wskaźnikiem przyszłych zawirowań gospodarczych" - mówi uznany ekspert w tej dziedzinie Andreas Jahnke. Firmy Cargo jako pierwsze tracą zamówienia na przewóz towarów, bo ich transport drogą lotniczą kosztuje najwięcej. Z drugiej strony, również jako pierwsze, notują nagły wzrost zleceń, kiedy w gospodarce pojawiają się pierwsze oznaki ożywienia koniunktury.

Andreas Jahnke szef działu logistyki firmy Lufthansa Cargo

W tej chwili obciążenie samolotów transportowych firmy Lufthansa Cargo przekroczyło magiczną granicę 70 procent i więcej. Podobny wskaźnik w hotelarstwie oznacza: nie mamy wolnych pokoi. W transporcie lotniczym jest podobnie. Ładownie maszyn transportowych są pełne i kierownictwo firmy planuje podnieść od października ceny za przewóz o całe 20 procent.

Jak wyjść z kryzysu

Nie ma na to recepty uniwersalnej. W logistyce za "królewską dyscyplinę" uchodzi tak zwana logistyka kontraktowa. Polega ona na długoterminowej współpracy przewoźnika z producentem określonych towarów w oparciu o długoterminową umowę. W czasach prosperity ten model się sprawdza, ale kiedy nadchodzi kryzys, przewoźnik ma poważny problem.

Rzadko komu udaje się znaleźć od razu inną firmę, zainteresowaną jego usługami, a nawet wtedy, kiedy ją znajdzie, tylko w wyjątkowych przypadkach nowy partner jest w stanie zrekompensować straty z tytułu utraty poprzedniego. W lepszej sytuacji są ci, którzy oferują zróżnicowane usługi transportowe w oparciu o zasadę dostaw od drzwi, do drzwi.

Zdaniem profesor Evi Hartmann z Instytutu im. Fraunhofera, tak zwane "usługi łańcucha dostaw" mają przed sobą przyszłość i ci, którzy jako pierwsi się na nie przestawią, mają największe szanse na rynku. Ale rynek jest kapryśny i łatwo jest pomylić się w ocenie zachodzących na nim procesów.

Prof. Evi Hartmann, "guru" nowoczesnej logistyki

Najlepszym tego dowodem jest - jak wyjaśnia dalej - sytuacja w transporcie morskim i lotniczym. Obie branże przeżywają w tej chwili boom, bo wcześniej rozbudowały i odnowiły flotę statków i samolotów, co w kryzysowym roku ubiegłym przysporzyło im dodatkowych kłopotów, gdyż spadek zamówień, a przez to i obrotów, nałożył się na poczynione wcześniej, wielomilionowe inwestycje. W tym roku natomiast, wcześniejszy wysiłek się opłacił i niemieccy przewoźnicy morscy i powietrzni mogli od razu odpowiedzieć na lawinowo rosnące zapotrzebowanie na ich usługi.

Nowym trendem jest tak zwana "zielona logistyka", w której Niemcy mają poważne osiągnięcia. Ogólnie rzecz biorąc chodzi tu o połączenie usług transportowych z dbałością o środowisko naturalne, co można uzyskać na wiele sposobów. Najprostszym jest takie zaplanowanie tras dostaw, żeby ograniczyć do minimum emisję spalin.

Zielona logistyka potrafi pogodzić interesy spedytorów z ochroną środowiska naturalnego

Firma PTV z Karlsruhe oferuje spedytorom kalkulator emisji spalin dla każdej, wybranej przez nich trasy. Podobne rozwiązania znajdują także coraz częściej zastosowanie w transporcie morskim i lotniczym. Wszystko razem składa się na przodującą pozycję Niemiec w międzynarodowej logistyce. Polska - według danych Banku Światowego - zajmuje na niej miejsce trzydzieste.

Richard A. Fuchs / Andrzej Pawlak

Red. odp.: Iwona Metzner

Więcej z tej kategorii