1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Europa

Unia z Kubą

Czego bardziej potrzebują prawa człowieka na Kubie, większego nacisku, czy ustępstw wobec reżimu? Hiszpański rząd optuje za zbliżeniem z Hawaną, ale dysydenci krytykują tę „miękką” dyplomację.

Zbliżenie UE z Kubą wydaje się pewne. Kłótnia dotyczy metody poprawy stosunków.

Zbliżenie UE z Kubą wydaje się pewne. Kłótnia dotyczy metody poprawy stosunków. Na zdj. Miguel Angel Moratinos z wizytą u Fidela Castro

Największą przeszkodą do wypracowania wspólnej polityki UE wobec Kuby jest brak porozumienia między państwami członkowskimi. Już raz, w 1996 roku, Unia określiła swoje stanowisko wobec reżimu w Hawanie. Kubie postawiono wtedy warunek: w zamian za normalizację stosunków z Unią Europejską, musi poczynić postępy w przestrzeganiu praw człowieka i wprowadzić refrmy demokratyczne.

Fidel Castro znowu coraz częściej pojawia się publicznie.

Fidel Castro znowu coraz częściej pojawia się publicznie

Wszystko się zmieniło po hiszpańskich wyborach w 2004 roku. Do władzy doszedł nowy, socjalistyczny rząd, który rozpoczął forsowanie swojej wizji relacji z Kubą. Socjaliści uważali, że należy rozpocząć nowy etap relacji z republiką Castro bez warunków wstępnych, wyłączając przy tym także żądania poprawy praw człowieka. Podczas hiszpańskiego przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej, w pierwszej połowie tego roku, Madryt ofensywnie próbował przegłosować swoją koncepcję i przyjąć ją jako stanowisko całej Wspólnoty. Ale starania te nie przyniosły sukcesu.

Gdy w lutym, po długim strajku głodowym, w jednym z kubańskich więzień, zmarł dysydent Orlando Zapata, jego śmierć oprócz wymiaru ludzkiej tragedii oznaczała także upadek hiszpańskiego pomysłu na partnerstwo z Kubą. Deputowani do Parlamentu Europejskiego skrytykowali wtedy niezwykle ostro hiszpańskiego sekretarza stanu ds. europejskich Diego Lopeza Garrido. Bruksela nie mogła milczeć. Przedstawiciele unijnych instytucji potępili łamanie praw człowieka na Kubie i zapewnili o prowadzeniu polityki, która „już nigdy nie doprowadzi do podobnych przypadków”.

Orlando Zapata Tamayo zmarł 23 lutego 2010 roku w kubańskim więzieniu po 85-dniowej głodówce.

Orlando Zapata Tamayo zmarł 23 lutego 2010 roku w kubańskim więzieniu po 85-dniowej głodówce

Walka o ludzi

Obok nowej strategii politycznej Unia próbuje budować współpracę z Kubą na poziomie polityki rozwojowej. Zainteresowana jest tym zwłaszcza Komisja Europejska, która politykę rozwojową trzyma z dala od polityki. Podczas debaty w Parlamencie Europejskim, zaraz po śmierci Zapaty, unijny komisarz ds. polityki rozwojowej Andris Piebalgs mówił o „konstruktywnym zaangażowaniu, zamiast nacisków i sankcji”, które powinno lec u podstaw europejskiej polityki wobec Kuby. „Unia Europejska nigdy nie przerwała współpracy z Kubą. Dlaczego nie? Ponieważ w polityce rozwojowej nie chodzi o to, żeby wspierać rząd, lecz żeby wspierać społeczeństwo” – zakończył swoje przemówienie Piebalgs.

Hiszpański minister spraw zagranicznych Miguel Angel Moratinos (L) i szef niemieckiego MSZ Guido Westerwelle (P).

Hiszpański minister spraw zagranicznych Miguel Angel Moratinos (L) i szef niemieckiego MSZ Guido Westerwelle (P)

Niewdzięczni dysydenci

Walka o wspólne stanowisko nadal trwa. Hiszpański minister spraw zagranicznych Miguel Angel Moratinos wciąż forsuje swoją koncepcję, często wywołując przy tym gniew innych państw UE, przede wszystkim: Francji, Niemiec i Szwecji. Na początku czerwca kubański rząd obiecał wypuszczenie na wolność 52 więźniów politycznych. Zdaniem hiszpańskiego eurodeputowanego Marii Muniza oznacza to potwierdzenie woli współpracy ze strony Hawany. „To wynik wspaniałej pracy dyplomatycznej, wykonanej przez ministra Moratinosa i mediacji ze strony Watykanu. Wierzymy, że właśnie przez takie działania, już w bliskiej przyszłości, wypracujemy w UE wspólną politykę wobec Kuby” – uważa hiszpański polityk. Z drugiej strony Hiszpania musi się liczyć z krytyką po przyjęciu pierwszych, kilku zwolnionych więźniów. Dziesięciu dysydentów napisało list, w którym apelują, by ich „wypuszczenia nie traktować jako gestu dobrej woli, lecz desperackiego czynu reżimu, który pilnie, w każdy możliwy sposób, poszukiwał kredytów”. Bruksela, w odpowiedzi, zapewniła dysydentów, że „jej żądania demokratyzacji nie osłabną”.

Zmiana stanowiska tylko przy jednogłośnym poparciu

Obie strony debaty nie odpuszczają i forsują swoje koncepcje wspólnotowej polityki. Rzecznik prasowy Komisji Europejskiej Michael Mann zapowiedział przed kilkoma dniami, że „dyskusja o podstawach wspólnej polityki i jej wyniki będą omawiane po letniej przerwie”. Dodał, że „uwolnienie politycznych więźniów na Kubie jest koniecznym krokiem potrzebnym do kontynuowania tego procesu”. Największym problemem Hiszpanii jest, to że na zmianę strategii z 1996 roku muszą się zgodzić wszystkie 27 państwa członkowskie Unii. Na co na razie się nie zanosi.

Christoph Hasselbach/ Marcin Antosiewicz

red. odp.: Andrzej Pawlak

DW.DE

Więcej z tej kategorii