1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Turystyka

Prawie Nobel dla kiełbasy

Tego jeszcze nie było. Hamburski barek zakąskowy znalazł się w renomowanym przewodniku kulinarnym „Gault Millau 2010”. Zaszczyt ten spotkał imbis „Curry Queen”.

Najbardziej popularny"fast food" w Niemczech Currywurst

Najbardziej popularny"fast food" w Niemczech - currywurst

„Myśleliśmy, że to jakiś żart” – śmieje się Sascha Basler, jeden z dwojga właścicieli barku. Kiedy dotarł do niego list z wiadomością o wyróżnieniu, nie uwierzył. Tyle, że krytycy Gault Millau nie żartują. Uchodzą za jednych z najbardziej surowych krytyków kulinarnych na świecie. Gault Millau jest gastronomiczną wyrocznią tak jak Michelin, Le Boutin czy Gourmond. Kiedy kilka lat temu krytycy właśnie Gault Millau odebrali dwa punkty Bernardowi Loiseauowi, jednemu z najsłynniejszych francuskich szefów kuchni, ten popełnił samobójstwo.

A teraz Gault Millau i imbis?

Kiełbasiane pyszności

Luksusowa currywurst pod jeleniem

Luksusowa currywurst pod jeleniem

Pardon. „Sami określamy się jako kiełbasiana restauracja” – koryguje jej współwłaścicielka Bianka Habermann. „Curry Quenn” serwuje kiełbaski z ekologicznej cielęciny, z najdroższej na świecie wołowiny „Wagyu Kobe” i z mięsa bizonów czy sezonowe przysmaki jak na przykład kiełbaski z kaczki z czerwoną kapustą i oczywiście currywurst.

Królowa curry

Nikt nie jest w stanie ze stuprocentową pewnością powiedzieć, kto wynalazł currywurst – podawaną na gorąco wieprzową kiełbaskę w ostrym sosie curry. O prawo pierwszeństwa walczą Hamburg i Berlin, jej wynalezienie przypisuje sobie też Zagłębie Ruhry. Podczas jednak gdy historycy i gastronomowie się sprzeczają, Hanzeaci mają dziś atut nie do przebicia, właśnie „Curry Queen” wyróżnione kuchennymi czepkami Gault Millau - odpowiednikami gwiazdek Michelina.

Genialny pomysł – luksusowy barek

Bianka Habermann i Sascha Basler przez 15 lat działali w stresującej branży muzycznej. Kompletnie wykończeni postanowili wziąć się za coś zupełnie nowego. A że w wolnych chwilach jako kucharze-hobbyści startowali w międzynarodowych konkursach kulinarnych dochodząc nawet do finału, stwierdzili, że dlaczego by nie spróbować sił w gastronomii? „Uznaliśmy, że istnieje na rynku pewna luka – brakuje zakąskowego barku na wysokim poziomie” – mówi Bianka Habermann.

Sascha Basler i Bianka Habermann

Sascha Basler i Bianka Habermann

Dwa lata temu, w hamburskiej dzielnicy Eppendorf otworzyli „Curry Queen”. Klientela nie dała na siebie długo czekać. Dziś pod jelenimi rogami siedzą smakosze ze wszystkich grup wiekowych delektując się kiełbasianymi kreacjami. Wszystkie pieczone są bez tłuszczu, na lawie.

Frytki są tabu

Do wyboru jest siedem rodzajów mieszanek curry. Do tego cztery kompozycje sałatki z ziemniaków – domowej roboty, keczup przygotowany według własnej recepty, czerwone wino z ekologicznej uprawy na Majorce i lody, też własnego pomysłu. Nie zobaczy się natomiast w „Curry Queen” frytek. „Chcemy mieć czyste powietrze. A żeby mieć porządną wentylację, musielibyśmy wszystko przebudować. Chwilowo nie mamy jeszcze na to ochoty” – tłumaczy Bianka Habermann.

Od ulicy "Curry Queen" wygląda dość skromnie

Od ulicy "Curry Queen" wygląda dość skromnie

Mają za to ochotę się rozwijać. W przyszłym roku obydwoje otwierają drugi kiełbasiany barek w nowej post-industrialnej dzielnicy Hamburga, obleganej przez turystów „Hafencity”. Tam będą też frytki, ale jakie, dowiedzą się dopiero pierwsi goście. Sposób ich przyrządzania trzymany jest jak dotąd w ścisłej tajemnicy. A konkurencja - Berlin i Zagłębie Ruhry uzurpujące sobie prawo wyłączności do currywurst, powinny mieć się na baczności. Szczęśliwcy z wyróżnieniem Gault Millau ostrzą już sobie zęby: „Bochum, nadchodzimy!” – grozi Sascha Basler.

Ralf Gödde / Elżbieta Stasik

red.odp.: Małgorzata Matzke

Więcej z tej kategorii

Kursy języka niemieckiego