Bezbarwne postacie na czele Unii i skandal wokół zakładów piłkarskich - to główne tematy komentarzy prasowych.
Gazety nie pozostawiają suchej nitki na politykach wybranych na czołowe unijne stanowiska.
„Ten wybór jest kapitulacją Europy,” - pisze Recklinghaeuser Zeitung – „kolejnym krokiem osłabiającym jej pozycję na scenie międzynarodowej. Te obydwie marionetki to nieudany start Europy, którego nie da się ubrać w żadne piękne słowa”.
Westdeutsche Zeitung pisze:
„Polityka w Brukseli funkcjonuje na tych samych zasadach co w Berlinie: zamiast obsadzać najważniejsze stanowiska najlepszymi ludźmi zważa się raczej na proporcje partyjne, regionalne i płciowe.”
„Oczywiście, że trzeba im dać szansę” - przyznaje Maerkische Allgemeine.” Ale faktem jest, że wybór Ashton i Rompuya to kompletna pomyłka. Zważywszy na to, ile zamieszania było w ubiegłych latach wokół reformy europejskich instytucji, obecny wybór tej dwójki jest wielkim zawodem. Bez blasku, bez siły przebicia, bez doświadczenia w polityce europejskiej. Ale zaskoczonym można być tylko wtedy, kiedy wierzyło się, że potężne kraje członkowskie zainteresowane są stworzeniem silnego centralnego europejskiego rządu.”
Volksstimme z Magdeburga uważa, że :
„Kto przeglądał nazwiska kandydatów do tych nowych unijnych stanowisk, które kursowały jeszcze przed brukselskim szczytem, ten znalazł tam polityków o dużo wyraźniejszych profilach, jak np. premiera Luksemburga, Junkera Ale co tam! Czy Traktat z Lizbony nie jest właściwie zredukowaną eurokonstytucją? Czy Wysoki Przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej jest faktycznie szefem europejskiej dyplomacji? Czy kiedykolwiek na serio dyskutowało się o kompetencjach przewodniczącego Rady Unii? Nic z tych rzeczy! Biedna Europa!”
Piłkarskie przekręty: ustawiane mecze
Światem piłkarskim wstrząsa nowy skandal wokół manipulacji wynikami meczów piłkarskich. Skandal zatacza kręgi w całej Europie - z Niemcami w czołówce.
"Piłka nożna nie jest lepsza niż otaczający ją świat" - zauważa Leipziger Volkszeitung - "Żeby zapobiec dalszym szkodom trzeba konsekwentnie i bezkompromisowo osuszyć bagno zakładów piłkarskich.”
„Ten skandal to największy przekręt w europejskiej piłce nożnej i niemieccy piłkarze tkwią w nim po uszy” - pisze Abendzeitung z Monachium.
„Jeżeli faktycznie manipulowane były awansy do tabeli Bundesligi czy spadki z tabeli pociągnie to za sobą lawinę procesów sądowych przed normalnymi sądami. A w ogóle tą sprawą powinien zająć się ustawodawca, bo okazuje się, że nie funkcjonują wszelkie sportowe systemy monitoringu i kontroli."
"Niemiecki Związek Piłki Nożnej zapowiedział , że zainteresowany jest jak najdokładniejszym wyjaśnieniem skandalu, ale to tylko połowa prawdy"- uważa Ostsee-Zeitung. „Związek nie przyznaje się do własnej bezsilności i strachu, że może być jeszcze gorzej, niż się do tej pory zdaje, co nie jest też wykluczone.”
dpa / Małgorzata Matzke
red.odp.: Elżbieta Stasik