Na 4 tygodnie przed wyborami do Bundestagu chadecja utraciła absolutną większość w Saarze i Turyngii i stoi w obliczu trudnych negocjacji koalicyjnych. Jedynie w Saksonii ma szansę utworzenia rządu z wspólnie z FDP.
Po wyborach landowych: Angela Merkel w towarzystwie premierów Saksonii i Turyngii, Stanislawa Tillicha i Dietera Althausa
W przedbiegach do wyborów do Bundestagu pod koniec września najlepiej wypadły w niedzielnych wyborach w trzech krajach związkowych Partia Lewicy (Die Linke) oraz liberalna FDP. Socjaldemokraci (SPD) walczyli ze zmiennym szczęściem, w jednym landzie zyskując, w innym tracąc głosy wyborców. Słabo spisali się chrześcijańscy demokraci (CDU), którym tylko w Saksonii udało się obronić stan posiadania sprzed czterech lat; w Turyngii i Sarze natomiast stracili po kilkanaście procent.
Turyngia: koniec kariery Dietera Althausa?
Dieter Althaus - odejdzie czy otrzyma jeszcze jedną szansę?
W Turyngii rządząca dotąd samodzielnie CDU zdobyła tylko 31,2 procent głosów, tracąc 11,8 procent. Ten najsłabszy dotąd wynik chadecji w tym kraju związkowym sprawia, że dotychczasowy premier Dieter Althaus nie ma szansy utworzenia koalicji z preferowanym partnerem, FDP (7,6 procent, plus 4 procent w stosunku do roku 2005). Teoretycznie Althaus ma możliwość wejścia w sojusz z SPD, która zwiększyła swój stan posiadania o 4 do 18,5 procent. Ale byłby to sygnał nie bardzo na czasie pod adresem federacji: po wyborach do Bundestagu chadecy nie mają ochoty kontynuować koalicji z socjaldemokratami. CDU grozi przejście do opozycji, jeżeli powstałaby koalicja SPD, Zielonych (6,2 procent, plus 1,7) i Die Linke, która zdobyła 27,4 procent głosów (o 1,3 procent więcej niż w poprzednich wyborach). W tym wypadku trudność polega jednak na tym, że w takiej koalicji najsilniejszą pozycję miałaby Die Linke, a na premiera z jej szeregów nie chcą głosować ani socjaldemokraci, ani Zieloni.
Saara: sensacyjny wynik Partii Lewicy
Oskar Lafontaine – nadal popularny w Kraju Saary
W kraju Saary ustępujący premier Peter Mueller jest w jeszcze mniej korzystnej sytuacji niż jego chadecki kolega Althaus w Turyngii. CDU jest wprawdzie nadal najsilniejszą partią w Kraju Saary, ale straciła wczoraj 13 procent głosów. Mając na koncie 34,5 procent, może być zmuszona przejść do opozycji, jeżeli – i to jest w tym landzie bardziej realistyczne niż w Turyngii – dojdzie do utworzenia koalicji SPD (24,5 procent głosów, minus 6,3), Die Linke (21,3 procent, plus 19,0!) oraz Zielonych (5,9 procent, plus 0,3). Główną przyczyną tego, że Lewica notowała w Saarze aż 19-procentowy przyrost głosów jest postać jej lidera. Oskar Lafontaine jest w tym kraju związkowym nadal bardzo popularny. Wyborcy pamiętają, że w latach 1985 – 1998 był premierem Saary (tyle że z ramienia innej partii - SPD).
Saksonia: wygodna pozycja Stanislawa Tillicha
Guido Westerwelle: wybory landowe umocniły pozycję FDP
Jedynie w Saksonii CDU spełniła pokładane w niej (przede wszystkim przez szefową i kanclerz Angelę Merkel) nadzieje. Straciła tylko minimalnie (0,9 procent głosów), utrzymując się powyżej 40 procent (40,2). Ponieważ FDP zwiększyła swój stan posiadania do 10 procent (plus 4,1), sprawa wydaje się jasna: w Saksonii rysuje się możliwość – forsowanego także przez CDU na szczeblu federalnym na czas po wyborach do Bundestagu – sojuszu CDU – FDP. Wszystko wskazuje na to, że współrządząca dotąd w Saksonii SPD (10,4 procent, plus 0,6) przejdzie do opozycji. Na opozycyjnych ławach zasiądą także: Die Linke (20,6 procent, minus 3) oraz Zieloni (6,4 procent, plus 1,3). Obok nich w parlamencie landowym zasiadać będą, tak jak w poprzedniej kadencji, posłowie z ramienia skrajnie prawicowej NPD. Partii tej nie udało się jednak utrzymać pozycji sprzed czterech lat: zdobyła 5,6 procent głosów, tracąc 3,6 procent.
(bs/ma/dpa/rtr/ap/afp)