Na autostradzie A57 w kierunku Kolonii doszło tej nocy (14.02) do ciężkiego wypadku. Na wysokości Dormagen zderzyły się 22 samochody. Zginęła jedna osoba, 13 zostało rannych.
Do karambolu doszło po tym, jak nieznani sprawcy około północy podpalili w pobliżu zajazdu Nievenheim, pod jednym z mostów nad autostradą A57, kilka rur plastikowych.
Z powodu kłębów dymu i złej widoczności zderzyło się na autostradzie w obu kierunkach siedem tirów i 15 samochodów osobowych. Wszczęto śledztwo w tej sprawie.
Most nie nadaje się do użytku
Długi na 200 i wysoki na 10 metrów most nad A57, spinający nitki autostrady prowadzącej w obu kierunkach jazdy, został poważnie uszkodzony. Części mostu grozi zawalenie.
Na miejscu wypadku pracują ekipy pomocy drogowej, obecna jest policja i rzeczoznawcy. Z powodu grożącego zawaleniem mostu nie udało się dotąd usunąć uszkodzonych i częściowo spalonych aut. Będą one ściągane z niebezpiecznego odcinka autostrady przy pomocy lin.
Korki i zakłócenia w ruchu
Autostrada 57 o długości 128 km jest jedną z najbardziej uczęszczanych tras samochodowych łączących Kolonię z miejscowością Goch przy granicy holenderskiej. Karambol i zamknięcie A57 spowodowały gigantyczne korki na sąsiednich autostradach: A3, A59 i A46. Nie wiadomo jeszcze jak długo A57 będzie wyłączona z ruchu.
dpa/tagesschau/ Alexandra Jarecka
red.odp.: Iwona D. Metzner